Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami – rozmowa z Natalią Kalocińską
03.12.2025
3 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami. Jak wynika z danych GUS, w Polsce, na koniec 2024 roku było 3,9 mln osób posiadających ważne orzeczenie o niepełnosprawności lub o stopniu niepełnosprawności*. Za każdą z tych osób kryje się unikalna historia.
To doskonała okazja, by porozmawiać z Natalią Kalocińską, która od 15 lat jest częścią Grupy ERGO Hestia i Fundacji Integralia. Natalia jest osobą niewidzącą, a jednocześnie jedną z tych, które swoją energią, pogodą ducha i nieustanną ciekawością świata udowadniają, że aktywne i niezależne życie jest możliwe.
Jak przez ostatnią dekadę zmieniła się dostępność w Polsce? Co dziś działa lepiej, a co wciąż wymaga naszej uwagi? I wreszcie – jakie nadzieje w sobie nosi?
Julia Molibog: Natalio, powiedz mi proszę, co zmieniło się na przestrzeni ostatnich 10 lat, jeśli chodzi o dostępność w Polsce w kontekście osób z niepełnosprawnością wzroku?
Natalia Kalocińska: Czuję, że jest ogromny przeskok między tym, co było, a tym, co jest teraz. W ostatnim dziesięcioleciu nastąpił boom technologiczny, który sprawił, że osoby niewidzące mogły stać się dużo bardziej samodzielne.
Pamiętam czasy, kiedy do jednego rodzaju telefonu trzeba było wgrywać specjalny program, żeby móc odczytywać SMS-y. Dzisiaj niemal każdy smartfon ma wbudowany program czytający. To prawdziwa rewolucja – mamy stały dostęp do Internetu, możemy korzystać z różnych aplikacji, np. bankowości elektronicznej. Możemy załatwiać różne sprawy bez osobistych wizyt. Komunikatory i portale społecznościowe dają nam swobodną komunikację. Nie jesteśmy już tak wykluczeni, co przez lata miało miejsce. Ten dostęp wpłynął też na to, że coraz więcej z nas pracuje i zdobywa wykształcenie wyższe. Nie jest idealnie, ale postęp w ciągu ostatnich 10 lat jest ogromny.
Julia Molibog: Skoro mowa o wyzwaniach, to jak oceniasz obecny stan dostępności transportu publicznego?
Natalia Kalocińska: Tutaj też nastąpiła wielka zmiana. Pamiętam, jak pisałam do trójmiejskich organizatorów transportu z prośbą o wdrożenie w pojazdach informacji głosowych. Dostałam odpowiedź, że nie jest to planowane, bo przeszkadza osobom czytającym w autobusach.
Dziś informacja głosowa to już standard. Ale problemów jest jeszcze dużo. Brakuje informacji zewnętrznej o nadjeżdżających autobusach – w wielu miastach takie rozwiązania już są, w Trójmieście niestety nie. Nawet jeśli system jest wdrożony, często nie działa.
Nieustannie mamy problemy na przystankach na żądanie Częsta rotacja kierowców powoduje, że są nieprzeszkoleni i mimo obowiązujących ich regulacji często nie znają swoich obowiązków. Gdy osoba niewidoma stoi z białą laską lub psem-przewodnikiem, kierowca zawsze powinien się zatrzymać. Niestety często tego nie robi, co kończy się tym, że nie możemy dojechać gdzieś na czas.
Julia Molibog: Wspomniałaś o transporcie publicznym, a czy jest jeszcze coś, co twoim zdaniem należałoby poprawić w kwestii dostępności przestrzeni publicznej?
Natalia Kalocińska: Potrzeba dużo więcej świateł z dźwiękową sygnalizacją. Dobrze, że przy remontach coraz częściej wdraża się wypukłe oznaczenia przy przejściach dla pieszych czy ścieżki prowadzące wzdłuż ciągów komunikacyjnych. Ale tego wciąż jest za mało. Widać jednak, że te rozwiązania zaczynają być uwzględniane już na etapie planowania. To dobry kierunek.
Julia Molibog: A co w ERGO Hestii zmieniło się od czasu, gdy rozpoczęłaś współpracę z firmą i Fundacją Integralia?
Natalia Kalocińska: Kiedy przyszłam do Fundacji, dostępność to był temat, który dopiero raczkował. Zaczęło się od wdrożenia pierwszej dostępnej strony internetowej. Nie było to jeszcze obligatoryjne, to znaczy wymagane przez ustawodawcę. Zrobiliśmy to, żeby nie wykluczać osób z niepełnosprawnościami w dostępie do rekrutacji. Za nami poszła ERGO Hestia. W firmie były też rozwiązania architektoniczne dla osób z ruchową niepełnosprawnością.
Dziś ERGO Hestia ma certyfikat „Obiektu bez barier” i wdrożyła rozwiązania dla osób z niepełnosprawnościami słuchu i wzroku. Mamy pętle indukcyjne na recepcjach, tłumacza języka migowego na stronach www, informacje głosowe w windach, odblaskowe pasy na drzwiach i schodach. Dostępność nie jest już tematem niszowym. Coraz więcej osób z firmy konsultuje z nami, czyli z zespołem Fundacji, wdrażane rozwiązania.
Julia Molibog: Oprócz infrastruktury i cyfryzacji – jesteś przede wszystkim Ty. Czy spotykasz się z jakimiś stereotypami i barierami, głównie takimi mentalnymi, ze strony społeczeństwa?
Natalia Kalocińska: Niestety tak, choć świadomość rośnie. Ludzie wciąż są zaskoczeni, gdy słyszą, że osoby niewidzące samodzielnie korzystają z telefonu czy komputera. Często myślą, że ktoś za nas to robi. A co za tym idzie – są zaskoczeni, że możemy pracować umysłowo. Często kojarzy się nas wyłącznie z zawodem masażysty, a przecież wiele z nas pracuje w innych zawodach.
Drugi obszar to życie rodzinne. Ludzie zakładają, że żyjemy z rodzicami, nie mają wyobrażenia, że możemy mieszkać samodzielnie. Jeśli dowiadują się, że mamy partnera czy partnerkę, to z góry zakładają, że jest to również osoba niewidząca. Jeśli mamy dzieci, to pierwsze pytanie jakie się pojawia, to czy również nie widzi. Jest lepiej, ale przykre sytuacje nadal się zdarzają.
Julia Molibog: Co chciałabyś, żeby ludzie wiedzieli o życiu osób niewidzących?
Natalia Kalocińska: Chciałabym, aby wiedzieli, że mamy te same prawa, obowiązki i potrzeby. Chcemy się realizować rodzinnie i zawodowo. Korzystamy z usług i mamy do nich takie same prawa, więc powinny być tak zaprojektowane, aby były dla nas dostępne na równi.
Nie powinno dziwić, że chcemy zdobywać wykształcenie, pracować zgodnie z kompetencjami, zakładać rodziny, realizować pasje, mieć dostęp do kultury.
Julia Molibog: W Fundacji Integralia jesteś już ponad 15 lat. Dlaczego temat dostępności jest dla Ciebie tak ważny?
Natalia Kalocińska: Chcemy realizować się w życiu i czerpać z niego satysfakcję, tak samo, jak inni ludzie. Bez dostępności tego nie ma. Dostępność to klucz do życia na tych samych zasadach co inni.
Julia Molibog: I ostatnie pytanie: jakie jest twoje marzenie dotyczące przyszłości?
Natalia Kalocińska: Mam nadzieję, że doczekam takiego momentu, że Nie będę musiała zastanawiać się, czy coś jest dla mnie dostępne – czy uda mi się coś zrobić, gdzieś dojechać, z czegoś skorzystać. A jeśli będzie mimo wszystko z czymś trudność, to będzie gwarantowane wsparcie asystenta.
Julia Molibog: Bardzo ci dziękuję za tę rozmowę. Dzień Osób z Niepełnosprawnościami to dobry moment, żeby przypomnieć – i to są Twoje słowa – że jesteśmy równi. Wszyscy jesteśmy równi i mocni w naszej różnorodności.
*Orzeczenie o stopniu niezdolności do pracy wydane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub orzeczenie o niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym wydane przed 1 stycznia 1998 r. przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego lub orzeczenie o grupie inwalidztwa wydane przed 1 stycznia 1998 r. przez komisję lekarską podległą Ministrowi Obrony Narodowej lub ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych.